Julia - siostra z wrodzonym darem do irytowania i podnoszenia ciśnienia. Nie wiem jak udało mi się z nią przeżyć te 15 lat.
Patryśka - równie irytująca, ale o wiele bardziej miła. Siostra z wyboru (najlepsza przyjaciółka). Nie lubi kiedy się do niej mówi Patrycha, co oczywiście często robię ;) Jest 3 lata młodsza, ale nie odczuwamy różnicy wieku (może to kwestia tego, że nie czuję się na te swoje 21 lat :O )
Edytka - moja mamuśka, która swoim darem do wkur... znaczy, wkurzania, przerosła Julię i Patrycję razem wzięte (miara wnerwiania równa się mierze mojej miłości do danej osoby)
Julinka - Juleczka, albo jak to ja zwykłam mówić, Julina, to moja dwuletnia chrześnica (21 czerwca 2014 skończy dwa latka). Znana też jako Wredna Baba z Twierdzy. Charakter iście w ciocię Madlen, ale te co wredniejsze cechy to chyba po listonoszu.
Szymonek - braciszek Julci, najsłodsze dziecko świata. Jest od niej starszy o rok i osiem miesięcy, więc niezły cyrk w domu (ich domu, nie mieszkają z nami).
Bacia - tym razem to ja wymyśliłam tę ksywkę (swoją drogą, talent mam po Edytce). Moja ukochana babunia, czasami również irytująca, ale przeważnie kocham ją najbardziej z rodziny.
Dziadek - czyli mój dziadek. Po prostu. A ja mogę być dumna, gdyż jestem jego pierworodną wnusią (najukochańszą).
Bartuś - najlepszy brat cioteczny. Co tu dużo mówić, dzieciak jest niesamowity. Uwielbiam go. Ma 13 lat.
Wika - siostra Bartka, ale charakter Julki (siostry). Mały diabełek o twarzy aniołka :D
Weroniczka - mój młodszy klon. Ulubiona siostra cioteczna. Jej mama twierdzi, że wychowała potwora, przy czym patrzy na mnie wymownie. Tak, wiem... Mój charakter! ♥
Bzyku - ojczym. Generalnie ma na imię Zbyszek, ale Bzyku przyjęło się jako skrót od Bzyszek. Nasza rodzinna tradycja dotycząca przechrzczenia imion, niechcący(!) przeszła na koleżankę. Bidna, chciała szybko na GG (stare dzieje) napisać jego imię, czego efektem była niecelowa zmiana miejsc dwóch literek i... BUM! Nowa ksywka pasuje jak ulał.
Monia - mama Weroniczki. Ulubiona siostra (kuzynka). Chociaż jeśliby tak spojrzeć w drzewo genealogiczne to wyszłoby, że jest moją ciocią, ale te 14 lat różnicy...pff! Monia to Monia.
Michał - ulubiony szwagier (albo przyszywany wujek, ale wolę go w roli szwagra). Mąż Moniki. Zawsze gdy do nich przyjeżdżam pije ze mną Jaśka (Johnny Walker, Red Label). A skąd, nie próbuje ze mną grać w "kto ma twardszą głowę". PS. Nie lubię przegrywać.
Kubuś - on będzie moim szwagrem. Ja wam to mówię! Aktualnie są parą z moją Patryśką, ale kiedyś się zaobrączkują... czuję to. I to będzie mój najulubieńszy szwagier :D
Amania - moja wariateczka. Bez niej studia nie istnieją :D Znacie dwa takie same przyjeby? Nie? No to spójrzcie na mnie i na Amandę, heloł! :D
Daruś - czteroletni synek Amandy. On jeszcze tego nie wie, ale ja będę jego najulubieńszą ciocią :3
Magdzia - koleżanka, ale nie opiszę jej teraz, bo mam na nią focha :D
Kar - mojamojamoja! Taka tam wariatka :D
Nelcia - no... generalnie ja to chyba ogólnie w szalonym gronie się obracam.
Jahoda - Edytka ją tak nazwała, bo na imię ma Jagoda i jest najbardziej tępą przyjaciółką mojej siostry. Ale za to jest mega pozytywna i ją kocham normalnie :D
Misty - to jest... SUKA! To miał być ratlerek miniaturka, ale sprzedawca albo był pijany, albo naćpany, albo my byłyśmy głupie, bo za szczeniaka wyglądało to to całkiem ratlerkowato, ale teraz widać jaki zwykły z niej kundel :D
Madziunia - moja przyjaciółka. Poznałyśmy się w Anglii i okazało się, że pochodzimy z tego samego miasta, mało tego okazało się, że jest siostrą mojej koleżanki. Madzia jest wyjątkową osobą, drugiej takiej nie znajdziecie :) Moja!! <3 Powiem tak, bez niej whisky już nie smakuje :( :D
i inni (zostaną dopisani w trakcie pisania bloga)
Bardzo ciekawy skład :D
OdpowiedzUsuńNieźle się zapowiada :)
Pozdrawiam!
SWK <3